16 listopada
piątek
Gertrudy, Edmunda, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak pies ogrodnika

Ocena: 4.5
1205

Oferta instytucji, która chciała wypożyczyć na imprezę krzyż z Giewontu przebiła setki absurdalnych próśb i wniosków napływających do Tatrzańskiego Parku Narodowego. To tak jakby zwrócono się o wypożyczenie na imprezę króla Zygmunta z krzyżem w ręku, z 22-metrowej kolumny na pl. Zamkowym w Warszawie.

Władze TPN propozycja nieźle rozbawiła, sądząc po odpowiedzi dyrektora Szymona Ziobrowskiego: „Odmówiliśmy, uzasadniając, że krzyż trzeba by wypożyczyć razem z Giewontem”. Nie chodziło tylko o trudności w demontażu ważącego niemal 2 tony i mierzącego ponad 17 metrów krzyża, wkopanego na 2,5 metra w skałę, a dalej transport z wznoszącego się niemal na 2 tys. m n.p.m Giewontu.

Krzyż na Giewoncie to nasza narodowa świętość. Jan Paweł II podczas pobytu w Zakopanem w 1997 r. wzywał: „Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

Od 1901 r. krzyż nieprzerwanie stoi na Giewoncie, choć były różne próby usunięcia go z krajobrazu. Jak choćby ta w reklamie sprzed 4 lat, mającej promować Polskę za granicą, przygotowana przez ówczesne MSZ kierowane przez Grzegorza Schetynę. W spocie, w którym chłopiec opowiada koledze o wakacjach spędzonych w kraju nad Wisłą, usunięto krzyż z Giewontu i ze sztandarów z czasów bitwy pod Grunwaldem. Podobny zabieg, pozbawienia Giewontu krzyża, kilka miesięcy później zastosował na okładce reklamowy magazyn "Welcome to Cracow & Małopolska". W obydwu przypadkach górale i miejscowe władze samorządowe ostro protestowały. 

Odmowę wypożyczenia krzyża z Giewontu jeden z internautów skomentował: „(…)A mieliby darmową reklamę, ale nie bo góralom od dutków (…) już się w głowie przewraca. Jak organizator imprezy za wszystko zapłaci (transport i montaż) to niech górale przestaną zachowywać się jak pies ogrodnika”.

W przypadku najwyższych świętości chrześcijanin powinien być właśnie jak pies ogrodnika.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -