21 stycznia
wtorek
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Inni u siebie

Ocena: 4.75
1151

To nie jest tekst o samej pani Klaudii Jachirze. Bluźnierstwo, kpiny z pomnika Polskiego Państwa Podziemnego, z dewizy Wojska Polskiego – zasługują na potępienie jako takie, i kropka. Tylko że takiego jednoznacznego potępienia ze strony tych, którzy wprowadzają panią Jachirę do życia politycznego, zabrakło.

Nie było wyrażenia czci w zadośćuczynieniu za beztroską pogardę, okazało się to za trudne dla liderów liberalnej opozycji. Najpierw, owszem, pani marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zdystansowała się od pani Jachiry: „Bardzo mi zależy, byśmy w tej kampanii zaczęli ze sobą rozmawiać i się szanowali”, a „jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, skoro nawet osoby, które są ze mną na liście, nie szanują innych”. Potem już jednak zwracała uwagę dziennikarzom TVP, by nie żądać zbyt stanowczo dezaprobaty dla autorki profanacji, bo „telewizja publiczna jest ostatnim miejscem, które powinno piętnować ludzi za takie czy inne zachowanie”.

Wiadomo, że nie jestem entuzjastą telewizji Jacka Kurskiego, i w ogóle uważam, że Polska wygląda zupełnie inaczej niż w baśniach braci Kurskich. Założenie jednak, że instytucje publiczne nie powinny rozróżniać zachowań prospołecznych i antyspołecznych, wartości narodowych i ich negacji, to po prostu taka w miarę elegancko sformułowana wersja „róbta, co chceta”. I, niestety, w to wpisuje się również przestroga, jaką kandydatka na premiera przekazuje swym kolegom: „Uważajcie, co robicie, bo to może zostać źle przyjęte albo niezrozumiane”. Krótko mówiąc – jeśli pogarda antypolska lansowana przez ofiary syndromu SPSP (samo-pogardzających-sobą-Polaków) będzie przyjmowana dobrze, będzie spotykać się ze „zrozumieniem”, a jeszcze „lepiej” – z premią wyborczą, to wtedy? Wtedy sprawy się będą miały inaczej?

Nie uspokaja stwierdzenie marszałek Kidawy-Błońskiej, że pomnik Polskiego Państwa Podziemnego czy dewizę Wojska Polskiego chronić ma w Polsce (!) „szacunek dla innych”. To są wartości i znaki naszej wspólnoty, obowiązek szacunku dla innych dotyczy zupełnie innych właśnie spraw i sytuacji. Liderów liberalnej opozycji zachęcam, by przypomnieli sobie o „powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski” i o obowiązku czci, którą jesteśmy winni „naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami”. Pora, żeby zaczęli szanować obowiązki konstytucyjne, skoro chcą rządzić w Rzeczypospolitej, bo Konstytucja (której wstęp właśnie zacytowałem) to coś znacznie więcej niż regulamin walki o władzę.

Wszystko to ilustruje głęboki kryzys naszego życia narodowego i słabość fundamentów odbudowywanego od trzydziestu lat państwa. Nie wyobrażam sobie analogicznego występu kandydata jednej z wielkich partii do Kongresu USA i tym bardziej nie wyobrażam sobie podobnej reakcji jego kolegów z partii na taki ponury wygłup. Liderka opozycji apeluje o szacunek wzajemny, to bardzo ważne. Ale nie będzie go, jeśli najpierw ci, którzy chcą reprezentować wszystkich, nie zaczną szanować samych siebie jako Polaków.

 

Idziemy nr 40 (729), 6 października 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 stycznia

Syn Człowieczy jest Panem szabatu
Dziś w Kościele: wtorek, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy
Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 16,1-13; Ps 89,20-22.27-28; Mk 2,23-28
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -