29 stycznia
sobota
Zdzisława, Franciszka, Józefa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdy Bóg zaczyna mówić

Ocena: 4.6173
1459

Książki mają bardzo duży wpływ na nasze życie. Często wracamy do tych ulubionych, pamiętamy najważniejsze fragmenty, myśl przewodnią, przesłanie.

Powieści otwierają przed nami nieznane krainy, historie ludzi, którzy przeżywają swoje radości, dramaty, wzloty i upadki. Różnego rodzaju poradniki podpowiadają jak funkcjonować w dzisiejszym świecie, odnaleźć się w relacjach międzyludzkich, czy upiec dobrą pieczeń na obiad.

Jest jednak taka księga, która zawiera w sobie Słowa Życia. To Pismo Święte, które jest Spotkaniem Boga z człowiekiem – Ojca Niebieskiego ze swoimi dziećmi. Słowo, które ma moc nas uzdrawiać - naszą duszę, serce, umysł. Wyposażać w siły na każdy dzień. Jest źródłem życia, sprawia, że dociera do nas łaska Boża. Odkrywamy to, co wcześniej było dla nas niezrozumiałe, ale przede wszystkim poznajemy Boga, Jego Miłość do nas, sens naszego życia.

Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” – mówił św. Hieronim. Z kolei ks. Blachnicki podkreślał, że „spotkanie ze Słowem Bożym musimy potraktować jako sprawę najpoważniejszą w naszym życiu”.

Codziennie staram się być przy Bogu, czytając i rozważając Słowo Boże. Mam specjalny notatnik w którym zapisuję fragmenty z Pisma Świętego, ważne myśli do których później wracam. To Słowo „pracuje we mnie”, umacnia w wierze, podtrzymuje na duchu, pociesza, daje siłę, nadzieję, rozeznanie, wypełnia mnie pokojem Bożym.

W Księdze Izajasza czytamy:„Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa” (Iz 55, 11).

W innym miejscu św. Paweł pisze:Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12).

Doświadczyłam tego wiele razy. Przykładem są chociażby Słowa z Ewangelii św. Mateusza: „Pójdź za mną”. „Dotarły do mnie” po raz pierwszy około 20 lat temu, podczas Mszy świętej w parafii św. Michała Archanioła. Zawołanie Jezusa: „Pójdź za mną” bardzo mnie dotknęło, przeniknęło do głębi serca. W tym jednym momencie wiedziałam, że Bóg powołuje mnie do ewangelizacji. Nie miałam pojęcia jak to się stanie, choć równocześnie miałam pewność, że Bóg mnie wzywa i jeżeli powiem Mu „Tak” On mnie poprowadzi i zmieni całe moje dotychczasowe życie. Bałam się tej decyzji, byłam przekonana, że mam wiele do stracenia - cały mój świat. Choć było to życie w chaosie i kłamstwie, gdzie strach mieszał się z groteską, nie chciałam z niego rezygnować. Ale już wtedy rodziło się we mnie przeczucie, że jest coś więcej, co wykracza poza granice całej mojej egzystencji. Coś, o co warto zawalczyć, żeby być naprawdę szczęśliwym człowiekiem, a nie tylko udawać szczęście i zadawalać się jego namiastkami. Chciałam być w tym wyborze uczciwa, przede wszystkim wobec siebie.

„I usłyszałem głos Pana mówiącego: ‘Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?’ Odpowiedziałem: ‘Oto ja, poślij mnie!”(Iz 6, 8).

Każdy z nas jest POSŁANY by głosić Słowo Boże, wszędzie tam gdzie żyjemy: w naszych rodzinach, miejscach pracy, wśród sąsiadów, przyjaciół i nieprzyjaciół. Nieśmy Jezusa smutnym, chorym, tym którzy stracili nadzieję.
Pocieszajmy, wspierajmy się nawzajem, a przede wszystkim umacniajmy się Eucharystią, Sakramentem Pokuty i Pojednania oraz Słowem Bożym. Dzięki temu ludzie będą mogli spotkać w nas Jezusa, który żyje i kocha nas miłością Boga wszechmogącego. Miłością, która wykracza poza granice śmierci i nigdy się nie kończy.

„Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha” (J3, 34).

Musimy siać
Musimy siać, choć grunta nasze marne,
Choć nam do orki pługów brak i bron
Musimy siać, choć wiatr porywa ziarna,
Choć w ślad za siewcą kroczą stada wron.

Musimy siać, nie bacząc w którą stronę
Powieje wiatr í w ziemię rzuci siew,
By Boski Żniwiarz znalazł nas gotowych
Dać życie, aby nadszedł też czas żniw.

A nas tak mało, tych co mogą pono,
Ze swych zapasów szczyptę braciom dać
I choć mi przy was wzejdzie ruń zielona,
My róbmy swoje, my musimy siać.
(Siostra Maria Emanuela od Eucharystii Karmelitanka Bosa, tomik wierszy pod tytułem „W tchnieniu Ducha", wyd. Karmelitanki Bose Gniezno 2020).

Nie wolno rezygnować z głoszenia Ewangelii. W grecko-rzymskim świecie wydawało się być zupełnie absurdalne, kiedy kilku Żydów podjęło próbę zdobycia dla chrześcijaństwa wielkiej, uczonej, rozumnej cywilizacji. Wielkie porażki też będą się zdarzać. Jak Europa się rozwinie, jak będzie wyglądała, gdy inne warstwy ludności doprowadzą do jej restrukturyzacji, tego nie wiemy. Natomiast przepowiadanie Słowa mającego w sobie siłę do budowania przyszłości, nadającego sens ludzkiemu życiu, uczącego ludzi żyć – to absolutna konieczność, niezależna od wszelkich kalkulacji powodzenia. Apostołowie nie mieli możliwości skorzystania z wyników badań socjologicznych – to się da zrobić, a tego nie da – tylko musieli zaufać wewnętrznej sile tego Słowa".
(Benedykt XVI, „Ostatnie rozmowy”)

+++
Na stronie idziemy.pl/liturgia można znaleźć czytania i komentarze przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego na każdy dzień. Zachęcam do lektury!

Przeczytaj także:

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 stycznia

Sobota, III Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 4, 35-41
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter