18 grudnia
wtorek
Gracjana, Bogusława, Laurencji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Francja płonie

Ocena: 0
917

Co takiego stało się we Francji? Jeden z uczestników manifestacji „żółtych kamizelek”, pięćdziesięcioletni Patrick Lampart, powiedział do kamery: „Mamy autystyczny rząd żyjący w mikrokosmosie, który nie rozumie cierpienia ludzi”. Jakaś kobieta dodała: „Wszyscy są dziś biedni, oprócz nich: ministrów i pana Macrona. Dosyć tego. Francja to katastrofa, a moglibyśmy być wszyscy szczęśliwi”. Na ulice wyszli nie żyjący na zasiłku emigranci z przedmieść czy miejska biedota, ale głównie klasa średnia czy ludzie do niej aspirujący.

Policja jest brutalna na rozkaz władz. Znając francuskie „tradycje”, można powiedzieć, że tamtejsza policja zawsze jest bezwzględna. Ale Emmanuel Macron stosuje brutalną siłę przeciwko zwykłym obywatelom, którzy mają dosyć podwyżek. I on, i Francja, i cała Europa zarazem znalazły się w dużym kłopocie.

To, co widzimy we Francji, to jest społeczny, oddolny bunt. Podwyżka akcyzy na paliwo jest tylko bezpośrednim pretekstem. Francuzi są wściekli także z powodu innych elementów polityki prezydenta Macrona. Kiedy wygrał on wybory, przez Francuzów i wielu unijnych polityków widziany był w roli wielkiego przywódcy. Ale wystarczyło niespełna półtora roku, by dziś był oceniany jako ten, który doprowadził Francję niemal do upadku. Zaufanie do niego stopniało prawie do zera. 

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 48 (686), 2 grudnia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 16 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -