19 sierpnia
niedziela
Boleslawa, Juliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek o homoseksualizmie

Ocena: 4.83333
1700

Papież Franciszek stwierdził niedawno, że jeśli istnieją wątpliwości co do orientacji seksualnej kandydata do seminarium, to lepiej go nie przyjmować. Media na świecie odnotowały tę wypowiedź, wiążąc ją z różnymi aferami seksualnymi wśród duchownych, w tym z pedofilią. Ostatnio ujawnienie wielu tego typu afer miało miejsce w Chile. Ale co ma wspólnego pedofilia z homoseksualizmem?! – zakrzykną obrońcy ideologii LGBTQ, także ci z wewnątrz Kościoła. Oczywiście nie każdy homoseksualista jest pedofilem, ale tak się składa, że znakomita większość duchownych oskarżonych o molestowanie nieletnich ma tendencje właśnie homoseksualne.

Warto w tym kontekście rozróżnić trzy pojęcia: homoseksualizm, efebofilia, pedofilia. Homoseksualizm to – generalnie rzecz ujmując – pociąg seksualny lub zachowanie seksualne pomiędzy osobami tej samej płci. Efebofilia to preferencja seksualna dorosłych do kontaktów z osobami w późnym okresie dojrzewania. Dość rozpowszechniona w starożytnej Grecji, w której kontakty seksualne dorosłych mężczyzn z chłopcami w późnym okresie dojrzewania były uważane za normę. Pedofilia natomiast odnosi się do sytuacji, w której obiektem pożądania jest dziecko niewykazujące jeszcze żadnych cech dojrzewania płciowego. Stąd np. homoseksualista, który popełnia przestępstwo molestowania osoby nieletniej, wcale nie musi być pedofilem, choć potocznie bywa w ten sposób określany. Pedofil bowiem nie podnieca się rozwiniętym fizycznie nastolatkiem, ale szuka dziecka, które – jak powiedzieliśmy – nie wykazuje jeszcze oznak dojrzewania płciowego.

Zauważmy, że powyższe zachowania mogą być opisywane, z psychologiczno-medycznego lub moralnego punktu widzenia, poza kontekstem prawa, które ze swej strony może różnie określać granicę wieku, poniżej którego stosunek seksualny jest przestępstwem. Mówi się o tzw. wieku zgody, czyli ustalonym prawnie minimalnym wieku, od którego osoba jest uznana za zdolną do wyrażenia ważnej prawnie zgody na czynności seksualne z inną osobą.

Powracając do wypowiedzi Franciszka na temat homoseksualizmu i kandydatów do kapłaństwa, trzeba powiedzieć, co już zauważyliśmy, iż większość przypadków wykorzystywania nieletnich przez duchownych dotyczyła efebofilii homoseksualnej, a nie pedofilii. Innym słowy, molestującymi byli homoseksualiści szukający kontaktów z chłopcami w późnym wieku dojrzewania. Dlatego prawdziwe jest stwierdzenie, że bez poradzenia sobie z problemem dopuszczania do święceń osób o tendencjach homoseksualnych Kościół nie poradzi sobie z problemem molestowania nieletnich przez duchownych. Choć oczywiście problem molestowania jest szerszy i dotyczy także osób heteroseksualnych.

Istnieją zalecenia Stolicy Apostolskiej co do osób homoseksualnych w kontekście formacji do kapłaństwa. Niestety, niejednokrotnie nie są one stosowane. Celowo lub z powodu braku kompetencji. Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego w 2005 r. ogłosiła Instrukcję, w której czytamy, że Kościół „nie może dopuszczać do seminariów ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną »kulturę gejowską«”. Ta sama Kongregacja w 2016 r. stwierdziła, że „nie można w żaden sposób zignorować negatywnych konsekwencji mogących zrodzić się na skutek święceń osób o głęboko zakorzenionych tendencjach homoseksualnych”.

Mam wrażenie, że w praktyce sformułowanie „głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne”, którego używa Kongregacja, okazuje się dość niejasne. Otwiera się tu furtka do różnych interpretacji i w rezultacie jest, jak było. Tymczasem nie wystarczy, że osoba homoseksualna deklaruje chęć życia w celibacie. Bo, jak zauważył Benedykt XVI w książce „Światłość świata”, problemem nie są tylko czyny homoseksualne, ale sama tendencja homoseksualna. „Byłoby wielkim niebezpieczeństwem, gdyby celibat stawał się powodem wchodzenia w stan kapłański ludzi, którzy i tak nie chcą się ożenić, gdyż (...) ich stosunek do mężczyzny i kobiety jest zniekształcony, zakłócony” – stwierdził Joseph Ratzinger. Wiem, że te rozważania mogą być bolesne dla kapłanów, którzy zdołali opanować swoje tendencje homoseksualne. Tym niemniej jestem przekonany, że wyjątki potwierdzają regułę.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI