10 lipca
piątek
Sylwany, Witalisa, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Duch Święty daje pokój serca

Ocena: 4.62727
1102

Kiedy 21 lat temu wybrałam Jezusa jako Pana mojego życia, zaufałam Mu, zdając sobie sprawę, że nie ma innej Drogi do Szczęścia, Radości, ZBAWIENIA. Jedynie ta Droga jest Prawdą, która doprowadzi mnie do Nieba.

Wiedziałam jednak, że jest to droga trudna. W konfrontacji z rzeczywistością, o własnych siłach nie dałabym rady zrobić „nawet jednego kroku” jako uczeń Chrystusa. Jak napisał Jerzy Liebert w wierszu „Jeździec”: „uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę”. Jezus o tym wie i dlatego daje mi swojego Ducha, abym mogła wybierać Go każdego dnia, każdej godziny, a nawet każdej minuty, bo nieraz właśnie te minuty mogą decydować o naszym upadku lub powstaniu.

Opowiedziałam się za Jezusem Moim Panem i cały czas stoję u Jego boku. „To On jest moją tarczą i siłą, dlatego się nie zachwieję”.

Jestem człowiekiem słabym i grzesznym, dlatego tak bardzo potrzebuję Ducha Świętego, który daje mi siłę wybierać Chrystusa każdego dnia, daje mi gorliwość szukania Go i łaskę Spotykania się z Nim, daje miłość do tych, których trudno kochać, przebaczenie tam gdzie czuję się zraniona oraz radość z bycia Umiłowanym Dzieckiem Boga Ojca.

Relację z Duchem Świętym bardzo trafnie ujął o. Piotr Kropisz SJ: „Duch Święty niekoniecznie przychodzi powodując ciarki na plecach i ciepło w sercu. Na pewno natomiast wypełnia swoimi darami, żebyśmy stawali się coraz bardziej kochający, cierpliwi, czyści, wierni, dobrzy. Owoce Jego działania widać wtedy w naszej codzienności".

Jednym z owoców Ducha Świętego jest pokój, który jest w moim sercu, pokój z niczym nieporównywalny i radość, która daje nadzieję, wskrzesza miłość, uzdalnia do przebaczenia. Nie muszę się bać …

Duch Święty jest Ożywicielem. Dzięki Niemu moja wiara jest żywa, mam relację z żywym Bogiem, wiem w Kogo wierzę, komu zaufałam.

Modlę się do Ducha Świętego przed pracą, spotkaniami, rozmowami, decyzjami, prosząc Go o światło, miłość, mądrość, męstwo, roztropność.
Proszę Go, aby dawał mi siły do pokonywania wyzwań i trudów każdego dnia. I On daje te siły, daje światło, ukojenie, pocieszenie, pokrzepienie, odwagę, radość, gorliwość. Pokazuje sens różnych wydarzeń, nieraz bardzo trudnych i bolesnych.

W wigilię Zesłania Ducha Świętego Papież Franciszek zachęcał nas, abyśmy każdy poranek witali słowami: „Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź do mojego serca, przyjdź w mój dzień”.

Przełomowe w mojej przyjaźni z Duchem Świętym zawsze były „lekcje Prawdy, burzenie moich iluzji, złudzeń, fałszywych wyobrażeń, domków na piasku". „Stawanie w prawdzie” - oto wyzwanie! Wcale nie jest to łatwe, bo człowiek ma taką naturę, że bardziej lub mniej świadomie oszukuje siebie i innych, brnie w kłamstwa, które sobie wymyśla lub które inni ludzie mu wmawiają, kłamstwa o sobie, o Bogu, ludziach, świecie. Oszukujemy się, bo za wszelką cenę próbujemy utrzymać status swojego dobrego wizerunku i równie dobrego samopoczucia. Za wszelką cenę, idąc na różne kompromisy, chcemy osiągnąć tzw. „święty spokój”, ale zamiast tego mamy „wieczny niepokój”. Przyjęcie prawdy o sobie jest trudne – to temat na oddzielny artykuł – ale właśnie to jest Droga do pogodzenia się ze sobą, światem, ludźmi, Bogiem i zaakceptowania siebie i całego swojego życia, co w konsekwencji przynosi upragniony POKÓJ w sercu.

Św. Jan Paweł II zapytany kiedyś przez Andre Frossarda o najważniejsze dla niego zdanie w Piśmie Świętym odpowiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J8, 32) I dodał: „Cóż jest warta miłość bez prawdy?".

Zgadzam się z Nim w 100%. Jeżeli kocham i zależy mi na drugiej osobie, to nie mogę jej oszukiwać lub milczeć, kiedy dzieje się z nią „coś złego". Nieraz jednak „prawdą" można „zabić" drugiego człowieka, dlatego tak ważne jest połączenie prawdy z miłością.

Na koniec chciałabym przybliżyć postać niesamowitego kapłana – ks. Krzysztofa Grzejszczyka (na zdjęciu)– proboszcza parafii św. Huberta w Zalesiu Górnym, który 21 lat temu „przyprowadził mnie” do Ducha Świętego, choć wtedy jeszcze nawet o tym nie wiedział. Po prostu był narzędziem w rękach Boga, dzielnym współpracownikiem Ducha Jezusa Chrystusa, którego słuchał i zwyczajnie, a zarazem nadzwyczajnie wypełniał Jego wolę.

Miałam to szczęście być świadkiem Jego niesamowitej pracy Apostolskiej przez wszystkie te lata. Parafie w których pracował zawsze tętniły życiem wspólnot, które ewangelizowały z mocą i siłą Ducha Świętego. W Zalesiu jest również wiele wspólnot, w których Duch Jezusa Chrystusa uzdalnia ich do autentycznej miłości, radości i niesienia Dobrej Nowiny wszędzie tam, gdzie jeszcze panują mroki zła.

To właśnie ksiądz Krzysztof nauczył mnie modlitwy do Ducha Świętego, którą odmawiam codziennie (poniżej). Zawsze był kapłanem bardzo wymagającym, który nigdy nie bał się mówić prawdy, w duchu miłości, ponieważ zbawienie człowieka zawsze było dla niego najważniejsze. Jest Pasterzem, który szuka swoich owiec, troszczy się o nie, bo bardzo mu na nich zależy. A do tego ma tak wielkie poczucie humoru że hej :), jedyne w swoim rodzaju. Jest dla mnie „Uśmiechem Pana Boga”, któremu bardzo dziękuję za dar tego wspaniałego kapłana.

Czytaj także: Módlmy się za kapłanów!

Modlitwa do Ducha Świętego:
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam ochoty i zdolności, aby nasza nauka i praca były dla nas z pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

TAJEMNICA ŚWIĘTOŚCI (kard. Desiré-Felicien-François-Joseph Mercier)
Pragnę ci wyjawić tajemnicę świętości i szczęścia. Codziennie przez 5 minut zatrzymaj twoją wyobraźnię, zamknij oczy na wszystko, co podpada pod zmysły, zamknij uszy na wszystkie odgłosy świata tak, abyś mógł się ukryć w sanktuarium swej duszy, która jest świątynią Ducha Świętego i przemów do tego Ducha Świętego słowami:

„O Duchu Święty, duszo mej duszy, uwielbiam Cię.
Oświecaj, kieruj, wzmacniaj i pocieszaj mnie.
Powiedz mi, co mam czynić i rozkaż mi to wykonać.
Poddaję się chętnie wszystkiemu, co ode mnie zażądasz,
pragnę przyjąć wszystko, co na mnie dopuścisz,
daj mi tylko poznać Twoją świętą wolę. Amen".

Jeżeli to spełnisz, wtedy życie twoje będzie szczęśliwe i radosne. Znajdziesz pociechę nawet wśród cierpienia. Otrzymasz łaskę na miarę twoich trudności i siłę do zniesienia ich i tak dojdziesz pełen zasług do bram niebieskich. Takie poddanie się Duchowi Świętemu jest tajemnicą świętości.

Modlitwa do Ducha Świętego Małej Arabki (bł. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego):
Duchu Święty - natchnij mnie,
Miłości Boża - pochłoń mnie,
Na właściwa drogę - zaprowadź mnie.
Maryjo Matko, spojrzyj na mnie,
z Jezusem błogosław mnie:
Od wszelkiego złego,
od wszelkiego złudzenia,
od wszelkiego niebezpieczeństwa,
zachowaj mnie. Amen.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 lipca

Piątek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 14,2-10; Ps 51,3-4.8-9.12-14.17; Mt 10,16-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter