31 lipca
sobota
Ignacego, Lubomira, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dla waszego dobra

Ocena: 0
661

Zaczęło się kalendarzowe lato, pogoda piękna, choć trochę burzowa, ludzie ruszyli nad morze i w góry. Póki co mało kto planuje urlop za granicą, bo granice dopiero od niedawna otwarte i wiele jeszcze lotnisk pozostaje zamkniętych. Co będzie, gdy ludzie zaczną swobodnie przemieszczać się na dalekich dystansach? – pytają eksperci w kontekście koronawirusa. Nie da się zaprzeczyć, że epidemia trwa i chociaż na Zachodzie sytuacja uległa poprawie to zachorowania wciąż są.

Tymczasem w kontekście walki z pandemią, demokratycznie wybrani politycy zaczęli stosować metody autorytarne, masowo ograniczając – a niekiedy wręcz łamiąc – prawa obywatelskie: wolność wyznania, wolność gospodarczą czy wolność zgromadzeń. Do tego doszła ogromna kontrola obywateli, a w niektórych państwach zapędy ku totalnej inwigilacji w imię ochrony przed zarażeniem.

Były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair wezwał do stworzenia wirtualnego dowodu tożsamości, zawierającego informacje o stanie zdrowia danej osoby. Według niego tylko wtedy można będzie przywrócić zagraniczne podróże i inne usługi. Blair stwierdził również, że wirtualny dowód powinien działać równolegle z programami śledzenia, takimi jak brytyjski Track and Trace. – Jest to naturalna ewolucja sposobu używania technologii w życiu codziennym – podkreślił były premier. Nieco wcześniej Blair wzywał obecny rząd brytyjski do wprowadzenia masowych testów.

Także czasopismo gospodarczo-finansowe „Forbes” opublikowało w ub. miesiącu obszerny artykuł, w którym przewiduje wprowadzenie biometrycznej karty pokładowej, która umożliwi pasażerom wejście na pokład samolotu mając za paszport własną... twarz. „Technologie cyfrowe i automatyzacja odegrają kluczową rolę w przyszłości podróży lotniczych” – podaje magazyn.

Jednakże historia chorobowa zapisana w biometrycznych dokumentach nie będzie jedynie chronić przed rozprzestrzenianiem się wirusa, ale może spowodować podział ludzi na klasy: lepszych i gorszych. Lepszych – odpornych na wirusa, którzy tym samym mogą swobodnie się przemieszczać i podejmować różne prace, oraz tych, których będzie zamykać się w domach, gdyż stanowią potencjalne zagrożenie dla innych, nie mówiąc już o odmawianiu im prawa do przemieszczania się czy wykonywania obowiązków zawodowych.

Już teraz w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Chile politycy rozważają wprowadzenie paszportów odporności, które poświadczałyby przebytą chorobę wywołaną koronawirusem i wytworzenie przez organizm przeciwciał. Paszport odporności służyłby, nie tylko do celów związanych z podróżami, ale także do celów związanych z pracą zarobkową, gdyż do informacji zapisanych w paszporcie odporności mieliby dostęp również pracodawcy, chcący zatrudnić daną osobę. Jak to się ma do ochrony danych osobowych w kwestii przebytych chorób? Wątpliwości budzi już teraz podawanie do wiadomości publicznej danych osobowych osób zarażonych koronawirusem. Wyjaśnienie władz? Przepisy o ochronie danych osobowych nie mogą być przeszkodą w walce z wirusem.

Nietrudno zauważyć, że na przestrzeni wieków kryzysy niejednokrotnie wykorzystywane były do zmiany porządku społecznego. Za każdym razem rządzący pragnęli ufundować swym obywatelom nowy, idealny świat, usprawiedliwiając wszelkie ograniczenia i kontrole jednym zdaniem: dla waszego dobra. Ci, którzy nie wiedzą, jakie mogą być tego konsekwencje, niech odświeżą starą lekturę Aldousa Huxleya „Nowy wspaniały świat”.


Idziemy nr 26 (766), 28 czerwca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 lipca

Sobota, XVII Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Ignacego z Loyoli, prezbitera
Niech nam Bóg błogosławi *
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 14, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter