29 września
wtorek
Michala, Gabriela, Rafala
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czy Pan Jezus był obiektywny?

Ocena: 4.7625
1079

Ponoć telewizja publiczna nie była obiektywna i dlatego nie do wszystkich obywateli mógł skutecznie dotrzeć kandydat Rafał Trzaskowski ze swoim świetnym programem, a przede wszystkim przesłaniem dobra, piękna i powszechnej zgody. Czym jednak jest owa obiektywność, której brak zarzucają sobie nawzajem różne strony sporów społeczno-politycznych? Synonimami określenia „obiektywny” są np. takie słowa jak: bezstronny, wyważony, rzetelny, sprawiedliwy. Obiektywny pogląd to taki, który odpowiada rzeczywistości. No tak! Ale kto miałby ustalić, jaka jest rzeczywistość i co jej odpowiada, a co nie? W pełni obiektywny jest jedynie Bóg, Stwórca wszystkiego. Ludzkie spojrzenie natomiast jest zawsze w jakiś sposób ograniczone.

Mam wrażenie, że powszechnie myli się obiektywność (bezstronność) z równym dystansem wobec osób i prezentowanych przez nie poglądów. Tymczasem bezstronny nie jest ktoś, kto tak samo traktuje prawdę i fałsz. Czy np. obiektywny dziennikarz powinien tak samo traktować z jednej strony hejt, że prezydent Andrzej Duda, to „obrońca pedofilów”, a z drugiej merytoryczne wyjaśnienia okoliczności prezydenckiej decyzji o ułaskawieniu? Oczywiście że nie! Powinien się zorientować, że ktoś tu oszczerczo kłamie. I żadną miarą nie byłoby to oznaką stronniczości. Obiektywizm nie oznacza stawiania prawdy w nawias. Wręcz przeciwnie, tylko prawda jest obiektywna. Jeśli wymieszamy różne punkty widzenia i różne, sprzeczne ze sobą, opinie, to raczej nie wyjdzie nam z tego obiektywizm.

Gdyby Jezus Chrystus przyszedł na świat w naszych czasach, to zapewne zarzucono by Mu brak obiektywizmu i otwartości. W swoich wypowiedziach bowiem nie tyle uwzględniał racje faryzeuszy i uczonych w Piśmie, co mocno się z nimi spierał, zarzucając im obłudę albo wręcz stanie po stronie diabła. W Ewangelii Łukasza czytamy, jak to Jezus rzucił swoim oponentom mocne słowa: „Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą”. Na co jeden z biegłych w Prawie oburzył się: „Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz” (Łk 11, 44-45). Zapewne uczony nie uważał Jezusa za obiektywnego. Tak na marginesie warto zauważyć, że często można zetknąć się z przyrównywaniem dzisiejszych duchownych do faryzeuszy z czasów Jezusa. Tymczasem księża wywodzą się z grona apostołów, a nie faryzeuszy i arystokracji świątynnej. Jezus wyrzucał apostołom, że niewiele rozumieją i że myślą po światowemu, ale czynił to zawsze na osobności. Misją Jezusa było głoszenie zbawczej prawdy, i w tym sensie był obiektywny. Ale Mistrz z Nazaretu nie miał nic wspólnego z obiektywizmem rozumianym w myśl przysłowia: Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, czyli dla każdego coś miłego.

W kontekście refleksji nad obiektywizmem ważne jest rozróżnienie pomiędzy faktami i opiniami. Opinie z natury są bardziej subiektywne, co nie znaczy, że muszą być stronnicze. Tak więc jednemu krytykowi jakiś film się podoba, a innemu nie. To rzecz normalna, kwestia gustu. Fakty wydają się zasadniczo bardziej oczywiste. Albo coś się wydarzyło, albo nie wydarzyło. Albo ktoś wypowiedział zdanie XYZ, albo go nie wypowiedział. Jeśli ktoś zaprzecza faktom albo zmyślenie podaje jako fakt, to kłamie albo tkwi w błędzie. Bardziej subtelny problem tkwi w tym, że nasza wiedza o faktach, szczególnie tych bardziej złożonych, bywa cząstkowa, a niekiedy pozbawiona znajomości kontekstu, który jest istotny dla właściwej interpretacji wydarzeń. Zauważmy ponadto, że nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś przytacza fakty, ale czyni to w tak wybiórczy sposób, że w gruncie rzeczy manipuluje, a nie informuje.

Od dziennikarzy relacjonujących życie społeczno-polityczne nie oczekuję jakiegoś wyimaginowanego obiektywizmu. Oczekuję natomiast, że nie będą kłamali, że prawda nie będzie dla nich pustym pojęciem. Nie muszą udawać, że są kimś innym, niż są, skrywać swoich przekonań, ale niech będą uczciwi. Ponadto oczekuję pluralizmu mediów, by były w przestrzeni medialnej rzeczywiście obecne różne wrażliwości. Taki pluralizm mamy obecnie w Polsce, w przeciwieństwie do wielu krajów na Zachodzie, gdzie można już mówić o miękkim lewicowo-liberalnym totalitaryzmie, który narzucił jedną obowiązującą psuedoobiektywność.

Idziemy nr 33 (773), 16 sierpnia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 września

Wtorek, XXVI Tydzień zwykły
+ Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego aniołowie,
wszyscy słudzy, pełniący Jego wolę.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dn 7,9-10.13-14 lub Ap 12,7-12a; Ps 138,1-5; J 1,47-51
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter