4 lutego
sobota
Andrzeja, Weroniki, Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Człowiek Adwentu

Ocena: 4.23333
587

Tydzień temu rozpoczęliśmy Adwent, a wraz z nim nowy rok liturgiczny. Ci, którzy chodzą do kościoła częściej niż raz w tygodniu, oraz ci odmawiający liturgię godzin wiedzą nawet, że jest to rok A.

Ale są też tacy, dla których „okres przedświąteczny” rozpoczął się wraz ze zniknięciem zniczy ze sklepowych półek, czyli w pierwszym tygodniu listopada. I tutaj zaskoczenie. Jedna z zagranicznych sieci hipermarketów przypomniała, że okres przedświąteczny zwany jest również Adwentem.

W jaki sposób? Wypuszczając na polski rynek kalendarz adwentowy. Ale nie byle jaki, bo skierowany do zwierząt. Przez dwadzieścia cztery dni można otwierać psu lub kotu jedno okienko, w którym znajduje się przysmak z kurczakiem, wołowiną, kaczką czy rybą. W ten sposób nasz milusiński, a wraz z nim jego właściciel, przygotowuje się do… No właśnie, czego? Bo przecież nie do Bożego Narodzenia.

Po pierwsze, Adwent nie trwa dwadzieścia cztery dni, a po drugie, kalendarze adwentowe, nawet te skierowane do ludzi, dawno już przestały mieć cokolwiek wspólnego z Adwentem. Niestety, cały okres przedświąteczny, który jest intensywnym oczekiwaniem na przyjście (adventus) naszego Pana, mało ma z Nim wspólnego.

To tragiczne, że cieszymy się, kiedy usłyszymy w ogóle słowo „adwentowy”, jak w przypadku tego nieszczęsnego kalendarza, pośród miliona propozycji konsumpcyjnych mających na celu wypaczenie lub wręcz całkowite zastąpienie prawdziwego wymiaru tego niezwykle ważnego okresu. Dlaczego tak ważnego?

Bo właśnie w Adwencie uczymy się oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa w chwale. To pierwszy wymiar tego okresu liturgicznego. Może nawet ważniejszy niż ten drugi, czyli oczekiwanie na Chrystusa w Jego narodzeniu. Bo my mamy stale żyć niejako w Adwencie, prostując ścieżki naszego życia, przygotowując się na przyjście Pana. My mamy być ludźmi oczekiwania, czyli ludźmi Adwentu. Ale by być ludźmi Adwentu, musimy wiedzieć, na Kogo czekamy. A to już nie jest takie oczywiste. W okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia ludzie czekają bowiem na wiele rzeczy – na śnieg, prezenty, spotkania w gronie rodzinnym, wolne od pracy, filmy o Kevinie – ale nie na Boga, który dla nas przecież stał się człowiekiem. Coraz więcej ludzi nie czeka już wcale. Ani na święta, ani na nic innego. Żyją z dnia na dzień, popędzani biegiem wydarzeń, trochę z rozpędu. I potem właściwie nie ma czego świętować.

Kilka dni temu „Gazeta” opublikowała raport o uczniach z łódzkich szkół, którzy nie chcą klasowych wigilii. Nie chcą śpiewania kolęd, łamania się opłatkiem, żadnych nawiązań do religijnego wymiaru świąt. To młode pokolenie już nie czeka, bo nie wie nawet, na Kogo ma czekać. Dlatego bezsensowne wydają mu się spotkania wigilijne. I to jest nawet konsekwentne. Bo przynajmniej nie ma wypaczania istoty świąt i deformowania ich prawdziwego wymiaru. Ale to jest strasznie smutne, bo kiedy człowiek nie czeka na Boga, to na co czeka? Jaki sens ma jego życie?

To pokolenie, które teraz nie chce klasowych wigilii, kiedyś zada sobie to pytanie, bo przytłoczy je bezsens życia. Dlatego Adwent jest taki ważny. Nie pozwólmy pozbawić naszego życia tego wymiaru oczekiwania, bo wówczas nie będziemy mieli po co żyć. Tę prawdę trzeba uświadamiać ludziom wokół nas, pokazując im to, jak my czekamy i na Kogo czekamy.

Jeśli uda nam się to ludziom przekazać, to będzie to dla nich najpiękniejszy prezent, jaki możemy im dać na Boże Narodzenie.

Idziemy nr 49/2022

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lutego

Sobota, IV tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter