28 czerwca
środa
Leona, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czas suwerenności

Ocena: 5
807

Wydawałoby się, że oczywistą reakcją na kryzys jest zmiana polityki, a na różnice polityczne – porozumienie. Kierownictwo Unii Europejskiej ma jednak inne podejście. Na krytykę – szczególnie polityki imigracyjnej – reaguje jedynie agresją, kwalifikując wszystkich oponentów jako „nacjonalistów, populistów i ekstremistów”. Na różnice między państwami – żądaniem większej władzy, by móc ignorować opinię publiczną poszczególnych narodów.

Dziś najważniejszym instrumentem wzmocnienia władzy Unii ma być unifikacja walutowa. Jej sens ujawnił już kilkanaście lat temu Romano Prodi, wyznając w wywiadzie dla CNN, że „wprowadzenie euro nie ma znaczenia ekonomicznego, to posunięcie w pełni polityczne”, czyli po prostu sposób na demontaż państw i budowę federalnej Europy. Dziś taką mniejszą, federalną Europą ma być Euroland. Ma mieć własny parlament, budżet i ministra finansów.

Polska tego tematu nie ominie. Po Brexicie znaleźliśmy się w zwrotnym momencie historii. Europa decyduje, w którym pójdzie kierunku. Założenie, że euro „w tej kadencji na pewno nie wprowadzimy, w następnej – kto wie” (jak to sformułował minister Henryk Kowalczyk) oznacza co najmniej pozostawianie narzędzi destrukcji waluty narodowej w dyspozycji każdej kolejnej władzy.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 25 (611), 18 czerwca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 czerwca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły