19 stycznia
wtorek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czas na zmiany

Ocena: 1.35555
765

Jeszcze niedawno część Polaków oburzała się na zamykanie stoków narciarskich na święta. Dziś – już po świętach – z nadzieją, ale i niepokojem patrzymy na to, co przyniesie nam nowy rok. Jak będzie wyglądał? Tego nie wie nikt. Pewne, jak mawiali przodkowie, są w życiu tylko dwie rzeczy: podatki i śmierć.

Pandemia spowodowała niemałe zamieszanie. Chodzi nie tylko o narciarzy. Ich argumenty „lubię ruch” i „męczę się w domu z powodu koronawirusowych obostrzeń” zaczynają być śmieszne w obliczu nowej mutacji wirusa nadciągającej z Wielkiej Brytanii. Nasi sąsiedzi wprowadzili ostry lockdown wcześniej niż my. Zrobili tak Niemcy, Litwini, Słowacy i Czesi. Włosi, Francuzi i Belgowie od dawna mają godzinę policyjną. U nas nie jest tak ostro.

W każdym społeczeństwie znajdą się ludzie, którzy nie dostosują się do obostrzeń. Jedni nadużywają „wyjazdów służbowych”, inni kpią z zakazów w poczuciu bezkarności. Tak było i tak będzie. Ale u nas grupa tych, którzy lekceważą zarządzenia, jest zbyt duża. Świadczy to chyba również o słabości państwa i jego instytucji. Brak zdecydowanej reakcji na łamanie obostrzeń wynika także z obaw o polityczne skutki takiej decyzji. W dobie mediokracji każdy rząd musi liczyć się ze słupkami poparcia. Proces, który obserwujemy, zachodzi nie tylko u nas. To trend światowy. Trwa jakiś wyścig wzajemnego braku zaufania: do siebie, do władz, do instytucji, do wszystkiego, co reguluje nasze życie i wzajemne relacje. Jesteśmy o krok od rewolucji i anarchii.

Pandemia uderzyła w nas zdrowotnie, gospodarczo i psychicznie. Skutki tego już obserwujemy. Na wiosnę będziemy pewnie świadkami wielkiej eksplozji złości, żalów, depresji i agresji. Nawet najzdrowsi emocjonalnie i psychicznie ludzie są dziś na „wielkim głodzie” interakcji. Od dawna część z nas, głównie młodych, żywi się namiastkami związków, okruchami relacji i kontaktów, podróbką życia duchowego – tak przecież ważnego nawet dla tych, którzy deklarują się jako niewierzący. Izolacja sprawiła, że nie żyjemy dziś społecznie. Spowodowała ujawnienie i pogłębienie wcześniejszego procesu wyjaławiania naszych dusz.

Brak realnych kontaktów międzyludzkich prowadzi do burzenia międzyludzkiej jedności, która i tak już była krucha. Zastanawiające jest, że Polska, kraj, w którym prawie 90 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy, jest dziś na wojnie z religią. Coraz większe przestrzenie społeczno-kulturowe świadomie pozbywają się akcentów Bożego Narodzenia. Dla wielu młodych święta to tylko przymus rodzinnego bycia razem przy wigilijnym stole! A Kościół to grupa upolitycznionych ludzi, którzy tylko czegoś zakazują. Ten trudny rok pokazał wiele prawdy o nas samych i o polskim katolicyzmie.

Obyśmy w nowym roku znaleźli siły, aby to zmienić. Tego życzę Państwu i sobie!

Idziemy nr 01 (792), 03 stycznia 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Syn Człowieczy jest Panem szabatu
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 6,10-20; Ps 111,1b-2.4-5.9.10c; Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter