9 grudnia
czwartek
Wiesława Leokadii Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co z masonerią?

Ocena: 0
3334
Znajomy zapytał mnie niedawno, jakie jest właściwie stanowisko Kościoła wobec masonerii. Kiedyś Kościół zdecydowanie potępiał przynależność do lóż masońskich, a dziś niektórzy ubolewają, że przymyka na to oko, jakby nie było sprawy. Stąd podejrzenie, że może masoni przeniknęli do samego Watykanu… Z drugiej strony są tacy, którzy na każdą wzmiankę o masonach reagują uśmieszkami, bo to jakaś spiskowa teoria… Tak było, kiedy w liście pasterskim na Wielki Post 2012 roku abp Michalik napisał: „Widzimy, jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie”. Odezwali się wówczas ludzie „otwarci”, których zdaniem nie ma żadnych ataków na Kościół, a jest jedynie słuszna krytyka, masoni zaś nie istnieją, a nawet gdyby istnieli, to nie ma to żadnego znaczenia, bo to zacni i światli ludzie. Swoją drogą zastanawiam się, jak można twierdzić przy chociażby pobieżnej znajomości historii i współczesnej polityki, że spisków, układów i ukrytych działań nie ma i nie było.

Stolica Apostolska poświęciła masonerii niemal 600 różnego rodzaju orzeczeń. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku w kanonie 2335 potępił przynależność do masonerii pod karą ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa. Obecnie obowiązujący Kodeks z 1983 roku nie wspomina o masonerii, ale nie oznacza to, że przynależność do organizacji masońskich została przez Kościół zaakceptowana. Wszak mamy kanon 1374, w którym czytamy: „Kto zapisuje się do stowarzyszenia, działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenia lub nimi kieruje, powinien być ukarany interdyktem”. Przypomnijmy, że interdykt to w tym przypadku kara kościelna, która pociąga za sobą m.in. zakaz sprawowania i przyjmowania sakramentów.

Trzeba zauważyć, że dziś mamy wiele organizacji lub lobby, które zwalczają Kościół katolicki. Nie wydaje się, aby należało szczególnie wyróżniać masonów. W Polsce na przykład nienawiścią do Kościoła pałają bardziej niektóre partie polityczne niż pewni panowie z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy stroją się od czasu do czasu w masońskie fartuszki. Ale jest też inny powód zmiany starego kanonu 2335. Otóż ekskomunika musi dotyczyć przypadków oczywistych, zasadniczo łatwych do określenia, tak jak to mamy w przypadku aborcji. Natomiast przynależność do masońskiej organizacji bywa czasami niejednoznaczna, a jeśli już do tego rodzaju organizacji ktoś przystąpił, to różne mogą być jego świadomość i zaangażowanie. Co do świadomości, a raczej jej braku, to cóż powiedzieć o katolikach głosujących, a nawet należących do partii, które głoszą idee całkowicie sprzeczne z nauczaniem Kościoła? W ostatnich wyborach parlamentarnych nie brakowało „zorientowanych inaczej”, którzy najpierw poszli na Mszę Świętą, a potem zagłosowali na Palikota.

W Polsce – inaczej niż we Francji, Belgii czy strukturach Unii Europejskiej – oddziaływanie masonów nie wydaje się znaczące. Chodzi mi o rodzimych masonów, bo wpływ masońskich idei z Zachodu jest w gruncie rzeczy dość silny. Tak samo jak wpływ światowego lobby homoseksualnego, które w niektórych krajach wyrosło na lobby zdecydowanie najsilniejsze. Można usłyszeć niekiedy opinię, że przecież Kościół katolicki to też ponadnarodowa organizacja, która ma swoje tajemnice i potężne wpływy. Otóż nie do końca tak jest. Kościół, który ewangelizuje, chce tym samym wpływać na ludzi, ale nie w sposób zakamuflowany. Kościół nie skrywa swej nauki, wręcz przeciwnie, wyraża ją jednoznacznie i jawnie na różne sposoby. Masoni natomiast często kryją siebie i swoje rzeczywiste cele pod różnymi szyldami, biznesami, projektami. Dlatego zgadzam się z Grzegorzem Eberhardtem, publicystą „Tygodnika Solidarność”, który w swoim znakomitym dziele o Józefie Mackiewiczu „Pisarz dla dorosłych” stwierdził: „Niepokoi mnie tajność działań masonów i ich ponadnarodowa solidarność. Więc, jeśli […] już musi być ta ponadnarodowa solidarność, to niechże jej adres będzie znany i niech brzmi: Watykan!”.

ks. Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk@jezuici.pl

Idziemy nr 9 (441), 2 marca 2014 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Juana Diego Cuauhtlatoatzin
Pan jest łagodny i bardzo łaskawy.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 11, 11-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter