18 października
czwartek
Juliana, Lukasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bóg już tu nie mieszka?

Ocena: 0
1342

Chyba nikt się nie spodziewał, że Kościół powszechny stanie przed problemem, co zrobić z zamykanymi kościołami. I to już w drugiej dekadzie po milenijnych obchodach dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa, które miały być kolejną wiosną Kościoła.

Papieska Rada Kultury we współpracy z Konferencją Biskupów Włoskich oraz Papieskim Uniwersytetem Gregoriańskim pod koniec listopada organizuje w Rzymie międzynarodową konferencję poświęconą zmianom funkcji zamykanych kościołów. Spotkanie odbędzie się pod znamiennym tytułem „Czy Bóg już tu nie mieszka? ”. W debacie wezmą udział biskupi z Europy, Ameryki Północnej i Oceanii, bez Afryki, która kościołów nie zamyka. Na konferencji omawiane będą losy nie tylko zamykanych kościołów, ale także kościelnych dóbr kultury. Coraz częściej bowiem można kupić sprzęty i przedmioty kultu z wyposażenia świątyń i likwidowanych zakrystii.

Co stało się z chrześcijańską Europą, która miała przeżyć po Soborze Watykańskim II kolejne ożywienie? Jeszcze w latach 90. kościoły na zachodzie Europy zamienione na muzea były wprawdzie szokującym, ale jednak rzadkim widokiem. Ale już wówczas w świątyniach można było spotkać konfesjonały zamienione na magazyn do przechowywania szczotek i chemikaliów do sprzątania. Na dalsze skutki wypaczania Ewangelii, nauczania Kościoła i braku duszpasterstwa nie trzeba było długo czekać.

W Austrii z powodu braku wiernych dokonano już „zmian w użytkowaniu” niektórych kościołów. Kilka świątyń przekazano do użytku wspólnotom prawosławnym. Jak tłumaczy przewodniczący Konferencji Biskupów Austriackich kard. Christoph Schönborn, to lepsze niż przekształcenie ich w centra handlowe lub restauracje. Przed rokiem biskup jednej z najstarszych niemieckich diecezji w Trewirze zapowiedział likwidację 868 z 903 istniejących tam parafii, a w ich miejsce stworzenie „parafii przyszłości” – parafii węzłowych liczących po niemal 80 tys. wiernych. Powód: brak powołań. W 1,7- milionowej diecezji Monachium w Niemczech w minionym roku wyświęcono tylko jednego kapłana.

Czy odpowiedzią na kryzys powinno być zamykanie świątyń? Bez sakramentów nie będzie chrześcijaństwa. Misjonarze dokładają starań, by zebrać środki na wzniesienie w Afryce choćby prowizorycznego kościoła. Jak trudno zachować wiarę bez świątyni wiedzą Polacy mieszkających za wschodnią granicą. W tym roku na 30. Parafiadzie oo. pijarów w Warszawie gościła młodzież z rodzin polonijnych z dalekiej Rosji. Dla nastolatków pobyt w Polsce był wielkim świętem, bo mogli przystąpić do spowiedzi i przez tydzień być codziennie na Mszy Świętej. W swoich stronach do najbliższego kościoła mają kilkaset kilometrów.

Kościół wspomina teraz, 23 lipca, św. Brygidę Szwedzką, patronkę Europy obok świętych Benedykta z Nursji, Cyryla i Metodego, Katarzyny ze Sieny i Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein. Nie bez powodu na patronów naszego kontynentu wybrał te postaci. Brygida po śmierci męża w 1349 r. opuściła Szwecję i zamieszkała w Rzymie. Założyła Zakon Najświętszego Zbawiciela, w celu szerzenia kultu Najświętszej Maryi Panny i odrodzenia życia religijnego. Rozumiejąc tajemnicę Kościoła, nie obawiała się przemawiać do władców i papieży. Pisała listy do rezydujących w Awinionie trzech kolejnych papieży: Innocentego VI, bł. Urbana V i Grzegorza XI, wzywając ich do powrotu do Rzymu. Odważnie wzywała też do odnowy moralnej duchowieństwo i świeckich katolików. Od czasów reformacji św. Brygida stała się ważną postacią w ekumenicznym dialogu pomiędzy Rzymem a Skandynawią.

Jan Paweł II mówił, że święci są dla nas wyzwaniem i zadaniem oraz że nas zawstydzają. Wymownym przykładem niech będzie Edyta Stein, którą Jan Paweł II ogłosił Doktorem Kościoła – wkrótce, 9 sierpnia, będziemy obchodzić jej wspomnienie. W chrześcijańskiej Europie była niewierzącym filozofem. Poszukiwanie prawdy doprowadziło ją do odkrycia chrześcijaństwa. Czy mogłaby zbliżyć się do Chrystusa bez możliwości przebywania z Nim w kościele?

Zamiast rozważać na co zamienić pustoszejące kościoły, czy nie należałoby myśleć, co robić, żeby kościoły nie były puste?

 

Idziemy nr 29 (667), 22 lipca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI