3 lipca
piątek
Jacka, Anatola, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Błogosławieństwo pielgrzymek

Ocena: 4.4625
501

Piesze pielgrzymki w Polsce to ewenement na skalę światową!

Każdego roku tysiące wiernych wyrusza na pielgrzymi szlak w lipcu i sierpniu. Ich głównym celem są sanktuaria maryjne, szczególnie Jasna Góra, gdzie króluje Matka Boża Częstochowska.

W tym roku będzie inaczej … 309. Warszawska Pielgrzymka Piesza oraz 40. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna nie wyruszą na Jasną Górę w tradycyjnej formie (Czytaj także: Warszawskie pielgrzymki na Jasną Górę w zmienionej formie).

Pielgrzymka piesza wymaga ofiary i wyrzeczenia, jednak jej tegoroczna forma, czyli pielgrzymowanie duchowe, dla wielu z Was może być najtrudniejszą pielgrzymką w życiu. Będzie wymagała ofiary z tego, bez czego wielu pątników nie wyobraża sobie pierwszych dni sierpnia.

- wyjaśnia o. Krzysztof Wendlik, kierownik paulińskiej pielgrzymki.

OFIARA ...

My, ludzie XXI wieku, zapomnieliśmy już o czymś takim jak ofiara. Dogadzamy sobie na każdy możliwy sposób, bo „coś musimy mieć z tego życia” …

Wynagradzamy sobie doznane smutki, zranienia, niepowodzenia - zakupami, dobrym filmem, czy jedzeniem. Zapychamy „śmieciami” pustkę, która w nas się rodzi, i nie wypełniamy jej tym co może ją nasycić, a ona nadal w nas „wyje, huczy, pulsuje”, daje o sobie znać przy kolejnym „napadzie głodu”, który tylko Pan Bóg może zaspokoić. Nie musimy daleko Go szukać, jest blisko – w Eucharystii, Słowie Bożym, modlitwie, w drugim człowieku.

Kilka lat temu wielkim odkryciem były dla mnie słowa Świętego Filipa, który zwrócił się do Jezusa: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?».

„TAK DŁUGO JESTEM Z WAMI … I TO WAM WYSTARCZY!”

Jezus Chrystus nasz Pan i Zbawiciel może wypełnić każdą pustkę w naszych sercach, zaspokoić każdy głód miłości.

Możemy przeżyć życie na ciągłych poszukiwaniach, zgłębianiu tego, co wydaje nam się najważniejsze, ale jeżeli nie znajdziemy źródła, sedna, sensu naszego życia, którym jest Bóg może okazać się, że przeżyliśmy życie i nie uchwyciliśmy, tego, co jest w nim najważniejsze.

A przecież zostałeś stworzony z Miłości. Bóg Ciebie chciał. Zamarzył sobie Ciebie. Jesteś Marzeniem Boga! Jego ukochaną Córką, Synem.

Kiedy św. Piotr zobaczył przemienionego Jezusa na górze Tabor zawołał «Panie, dobrze, że tu jesteśmy». Doświadczył nieba, zobaczył „inny świat” i w zachwycie wyznał, że dobrze mu „tu być” „Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!»

SŁUCHAĆ JEZUSA w Jego Słowie, podczas Eucharystii, na Adoracji Najświętszego Sakramentu, rekolekcjach … i żyć Jego Słowem – z Nim BYĆ. Oto droga do szczęścia, droga do Nieba, która wymaga trudu, a nawet ofiary.

«Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!».

Czym jest ofiara dla każdego z nas – na pewno rezygnacją z siebie, ze swojego egoizmu. Doświadczę szczęścia i pokoju serca jeżeli na pierwszym miejscu w moim życiu będzie Jezus, a nie ja.

„Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu” (Św. Augustyn)

Ofiarą jest też podejmowanie każdego dnia trudu nawrócenia, praca nad sobą, rezygnacja z tego, co może być szkodliwe dla mnie i moich bliskich.

Ale także podejmowanie świadomej ofiary w intencji nawrócenia ludzi, których Zbawienie leży mi na sercu. To jest walka duchowa o zbawienie dusz. Ofiarą może być wtedy rezygnacja z rzeczy, które nie są złe, ale rezygnuję z nich w intencji nawrócenia osób, które zanoszę Bogu.

Pamiętam, kiedyś na pielgrzymce zaprzyjaźniłam się z pewnym starszym człowiekiem. Bardzo lubiłam z nim rozmawiać. Starsi ludzie mają w sobie mądrość przeżytych lat - to, co nazywa się doświadczeniem. Podczas jednej z naszych dyskusji - mój pielgrzymkowy przyjaciel powiedział, że praktykuje ofiarę w taki sposób, że np. na śniadanie nie posmaruje masłem kanapki. Uwielbiał jeść kanapki z masłem i było to dla niego dość sporą ofiarą zrezygnowanie z takiego dodatku smakowego. Zwrócił mi wtedy uwagę, że pomimo iż wydaje się to błahostką, to życie składa się właśnie z takich drobnych spraw dnia codziennego i powinniśmy przywiązywać wagę również do tych „mało znaczących” chwil, decyzji, „elementów” naszego życia.

Tym „masłem” dla każdego z nas może być zupełnie coś innego…

Dla jednych będzie to cierpliwe znoszenie siebie nawzajem, dla innych więcej słuchania niż mówienia, a jeszcze dla wielu pokora, bycie na drugim planie, czy postawa miłości w sytuacjach, gdy ktoś zrobi nam przykrość, a my mu nie oddamy rykoszetem.

Dla mnie ofiarą „nie z tej ziemi” były właśnie piesze pielgrzymki. Pamiętam pierwszy raz wyruszyłam w 1991 roku na  Światowe Dni Młodzieży, które odbywały się w Częstochowie. Na Jasnej Górze czekał na nas św. Jan Paweł II. Było wspaniale, cudownie wręcz! Kocham Matkę Bożą. W częstochowskim sanktuarium czuję się jak w domu u mojej „Mamy z Nieba”.  

Jednakże samo dojście do celu, które trwało 10 dni wspominam jako dramat w trzech aktach!
Już po pierwszym dniu na moich stopach pojawiły się bąble, wszystko mnie bolało i równie wszystko denerwowało. Pobudka  ok. 5.00 nad ranem, cały dzień marszu, czy deszcz czy słońce … Nie poddałam się, wytrwałam, Częstochowę zdobyłam! Ale postanowiłam, że „nigdy więcej takich przygód”…

Nie minęło kilka lat, a znów pojawiłam się na szlaku pielgrzymim. Ha!
Tym razem miałam tak ważną intencję i byłam przekonana, że tylko Matka Boża może pomóc. Całą ofiarę związaną z trudem pielgrzymowania ofiarowałam Jej z prośbą o ratunek.

Czy było mi lżej iść? I zachwyciłam się urokiem i klimatem pielgrzymkowym?
Niekoniecznie, dalej był to dla mnie ogromny trud, „ofiara nie z tej ziemi”. I co najlepsze jeszcze kilka razy pokonywałam przeróżne szlaki pątnicze. W sumie uczestniczyłam w 9 pielgrzymkach pieszych: paulińskiej, akademickiej, praskiej (przychodzi do Częstochowy na 26 sierpnia) i przepięknej pielgrzymce z Suwałk do Wilna do Matki Bożej, „co w Ostrej świeci Bramie”. Wspaniałe doświadczenie, iść przez tereny, które kiedyś należały do Polski, spotykać Polaków, którzy tam zostali i wyczekiwali nas z wielką tęsknotą i radością. Byliśmy witani przez nich jakbyśmy byli jedną Rodziną. Wielkie wzruszenie …

W „Liście o pielgrzymowaniu do miejsc związanych z historią zbawienia” św. Jan Paweł II napisał:

„Przejście w duchu modlitwy z jednego miejsca czy miasta do drugiego, poprzez przestrzeń w szczególny sposób naznaczoną Bożym działaniem, nie tylko pomaga nam przeżywać nasze życie jako wędrówkę, ale ukazuje nam plastyczny obraz Boga, który poprzedza nas i idzie przed nami, który sam podjął wędrówkę drogami człowieka i nie spogląda na nas z wysoka, ale stał się naszym towarzyszem drogi”.

I z tym Słowami zostawiam nas … Życie to Droga. Każdy dzień to cenny dar, który może stać się cudem, jeżeli Bóg „będzie naszym towarzyszem”.

Czytaj także:

>>GIS wydał wytyczne dla organizatorów pielgrzymek

>>Żyję tym co czytam, słyszę i oglądam

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 lipca

Piątek, XIII Tydzień zwykły
+ Święto św. Tomasza, apostoła
Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś;
błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 2,19-22; Ps 117,1-2; J 20,24-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter