22 listopada
piątek
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Białoruskie rozdroże

Ocena: 4.5
1075

Na naszej północno-wschodniej granicy rozgrywa się dziś prawdziwy geopolityczny dramat. Trwają rozmowy o „integracji ekonomicznej” Rosji i Białorusi, czyli tak naprawdę o wchłonięciu państwowym. Dla nas zapobieżenie przesunięciu armii rosyjskiej na naszą białoruską granicę to fundamentalna kwestia bezpieczeństwa, której – szczególnie w czasach wojen hybrydowych – nie zrównoważy obecność paru tysięcy amerykańskich żołnierzy.

Do tej pory głównym czynnikiem nacisku Moskwy na Mińsk były tanie dostawy rosyjskiego gazu. Dlatego właśnie w Parlamencie Europejskim domagałem się przedstawienia przez Unię konkretnego planu pomocy energetycznej dla Białorusi. Rosja grozi Mińskowi podniesieniem w ciągu dziesięciu lat cen gazu do poziomu rynkowego (zachodnioeuropejskiego). Dla Unii Europejskiej wyrównanie go na pewien czas nie byłoby żadnym problemem. Choć z pewnością wywołałoby niezadowolenie Moskwy. Niektórzy uważają, że nie wypada Brukseli pytać, po której naprawdę stoi stronie, tymczasem weryfikowanie ich rzeczywistego stanowiska (nie wobec „demokratycznych wartości”, ale wobec realnej niepodległości Białorusi) jest najzupełniej konieczne.

Bardzo cenne jest natomiast podjęte przez Polskę pośrednictwo w kontaktach Białorusi i USA w celu zapewnienia naszym północno-wschodnim sąsiadom bezpieczeństwa energetycznego. Wizyta w tym miesiącu amerykańskiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w Warszawie, prowadzone u nas rozmowy między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, Ukrainy, Białorusi i Polski – to rzecz nie do przecenienia. (Dla porządku: doradca ds. bezpieczeństwa narodowego to funkcja nie ekspercka, ale ministerialna, jedna z najważniejszych w rządzie amerykańskim; wykonywali ją w przeszłości Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński czy gen. Colin Powell.) Zmianę w relacjach Białorusi z Zachodem potwierdza przywrócenie normalnych stosunków dyplomatycznych z USA.

W tych zmianach politycznych Polska miała udział nie tylko w ostatnich tygodniach. Zamiana myślenia o Białorusi trwa już kilka lat. Wcześniej (szczególnie w okresie rządów PO) nasza polityka (wraz z Unią Europejską) oscylowała między demokratycznymi anatemami wobec Łukaszenki a nadziejami, że ocieplanie stosunków spowoduje polityczną demokratyzację. Lekceważono fakt, że demokracja wymaga dwóch zasadniczych przesłanek: istnienia państwa i opinii publicznej. Poparcie społeczne nie nadaje autokratycznej władzy demokratycznego charakteru, ale demokracji nie sposób ustanowić bez poparcia społecznego. A dziś na Białorusi nie ma żadnej demokratycznej alternatywy. Jest natomiast moskiewska alternatywa dla białoruskiej niepodległości, takiej jaka jest. Niepodległość państwa, kulturę narodową, życie społeczne – wzmacniać można zawsze. Podejście do tych spraw zaczęło się wyraźnie zmieniać w okresie ministerium Witolda Waszczykowskiego. Dziś może procentować. Pod warunkiem, że wygramy wyścig z czasem (czyli – z Moskwą).

 

Idziemy nr 39 (728), 29 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 listopada

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Dziś w Kościele:
+ piątek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie obowiązkowe św. Cecylii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Mch 4,36-37.52-59; Ps: 1 Krn 29,10b-12; Łk 19,45-48
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty




Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -