22 października
poniedziałek
Halki, Filipa, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Antykatolicki pokaz mody

Ocena: 0
1620

Papieska Rada zgodziła się na wypożyczenie m.in. 40 papieskich szat liturgicznych, insygniów i akcesoriów, gdyż organizatorzy przekonywali, że wystawa będzie ukazywała wpływ papiestwa na kształtowanie się kultury modowej na przestrzeni stuleci. Ponadto pozwoli zetknąć się z tematem katolicyzmu tym, którzy nie mają o nim pojęcia, a którzy ubóstwiają modę. Stąd wśród eksponatów znalazł się m.in. ornat Jana Pawła II ze Światowych Dni Młodzieży w Paryżu zaprojektowany przez Jeana-Charles’a de Castelbajac, topowego francuskiego kreatora mody. I to byłby dość szczytny – ewangelizacyjny – cel, ale już na wstępie można się było spodziewać, że ewangelizacja będzie to słaba, za to przyczynki do skandalu – murowane. I w zasadzie chodzi nie tyle o wystawę czynną do 8 października, ile o samą galę inauguracyjną, której temat nawiązywał do wystawy.

Jej uczestnicy ubrali się stosownie do okazji – a więc po „katolicku”. Tak im się przynajmniej wydawało. Prowadząca galę piosenkarka Rihanna wystąpiła w mitrze biskupiej, a aktorka Sarah Jessica Parker dumnie pozowała do zdjęć z bożonarodzeniową szopką na głowie. Piosenkarka Kate Perry z dwumetrowymi anielskimi skrzydłami była chyba najmniej „katolicka”, podczas gdy inne gwiazdy prezentowały stroje z Najświętszym Sercem Jezusa, wizerunkami Matki Bożej, krzyżami, monstrancjami, w stułach na ramionach. I jeśli kapelusz w formie szopki jest raczej śmieszny i niesmaczny, to już inne ozdoby były dla wierzących katolików po prostu obraźliwe.

Trudno się tu zgodzić z o. Jamesem Martinem, amerykańskim jezuitą, że „Met Institute [organizator gali – przyp. red.] bardzo szanuje katolickie uczucia”. Ojciec Martin został poproszony o ocenę eksponatów prezentowanych na wystawie obok tych przywiezionych z Watykanu. Miał orzec, czy nie będą wywoływać zgorszenia. W czym to poszanowanie, o którym powiedział, miało się wyrażać – trudno powiedzieć, bo, po pierwsze, już same stroje wypaczały prawdziwy obraz katolicyzmu i symbolikę szat liturgicznych, a po drugie, nosiły je osoby otwarcie szydzące z katolicyzmu. Przykładem jest choćby obecna na gali Madonna, której świętokradzkie wideoklipy i koncerty przynależą do legend popkultury. Wielu komentatorów tego wydarzenia napisało po gali, że jeśli nie obrażała ona uczuć religijnych katolików, to może by tak zrobić galę inspirowaną islamem. Wtedy dopiero organizatorzy przekonaliby się, jak jest naprawdę.

A tymczasem należałoby zwrócić uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię: kultura mainstreamu przeżywa obecnie duże zainteresowanie katolicką tradycją, w USA bije rekordy popularności serial The Young Pope („Młody papież”) emitowany przez HBO, w którym Watykan i papiestwo są przedstawione w pozytywnym świetle. Może rzeczywiście warto odpowiedzieć na to zainteresowanie poprzez przybliżanie piękna, niepowtarzalności i tradycji katolicyzmu, ale w inny sposób, niż uczyniła to nowojorska gala. To zainteresowanie jest dobrym kapitałem wyjściowym, a zadaniem katolików jest na nie odpowiedzieć. W przeciwnym razie inni zrobią to za nas – znacznie gorzej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane komentarze



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -