14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Swoje chwalimy

Ocena: 0
795

„Made in USA” – takie metki wszywała w bluzki jedna ze zgierskich szwalni na początku lat 90. „Lepiej wtedy idą” – zapewniał właściciel. A jakie „metki” kupują Polacy dziś?

fot. Pixabay, CC0

Siedmiu Polaków na dziesięciu do zakupu produktu zachęca polska marka. Dotyczy to zwłaszcza branży spożywczej. Plebiscyt „Teraz Polska”, zapoczątkowany w 1992 r., odbierany był pierwotnie z dystansem, teraz aplikacja Pola czy serwis Polska Rzecz nie dziwią, ba! mają coraz więcej zwolenników. Chcemy wspierać rodzimą produkcję, ale czasem można się pogubić: Americanos czy Gino Rossi to firmy polskie, Wedel – już amerykańska.

 

Polskie, czyli swoje

Kupuję wodę Żywiec Zdrój, myśląc że nasza, a okazuje się, że stoi za nią koncern Danone. Sięgam po Pudliszki – a one nie nasze, tylko Heinza; podobnie jest z serkiem pleśniowym Turek – to własność francuskiej firmy Bongrain. Nawet szynka Krakus czy kiełbasa Morliny to własność chińska! Wiadomo, że kraj pochodzenia marki nie musi być tożsamy z krajem wytworzenia produktu. Ale jak się w tym odnaleźć, jeśli do tego dochodzi kwestia pochodzenia surowca, a jeszcze ulokowanie fabryki, kapitał i miejsce odprowadzania przez firmę podatków?

– Kod kreskowy 590 nie gwarantuje produktu wyprodukowanego w Polsce ani przez polską firmę – mówi Marek Szafraniec prowadzący serwis Polska Rzecz – potwierdza tylko kraj rejestracji w systemie kodów, a nie kraj produkcji czy pochodzenie kapitału w firmie.

Firma może być także zarejestrowana w Polsce, ale stanowić tylko polski oddział firmy zagranicznej. Aby firmę uznać za polską, musi w niej dominować polski kapitał. Niektóre firmy łatwo sprawdzić w rejestrach, coraz częściej też te z polskim kapitałem po prostu się tym chwalą na opakowaniach produktów. Pomocne też są aplikacje na telefon – żadna nie jest doskonała, ale początkującym konsumentom tego, co polskie, wystarczy. – Nie bez znaczenia jest, że na sprzedaży danego produktu zarobi polski przedsiębiorca i jego pracownicy, a nie zagraniczna centrala – mówi Marek Szafraniec.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 47 (685), 25 listopada 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 9 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -