16 grudnia
sobota
Albiny, Zdzisławy, Alicji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przekopiemy Mierzeję

Ocena: 5
648

Trwające od wielu lat dyskusje na temat budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną mają chyba swój finał. Niemal jednomyślnie sejm przyjął ustawę w tej sprawie – ale od ustawy do jej realizacji droga jeszcze daleka

Wizualizacja kanału

Sprawa jest skomplikowana. Ma aspekt międzynarodowy, bo gdyby nie Rosja, która faktycznie zablokowała drogę przez Cieśninę Pilawską, niepotrzebny byłby żaden dodatkowy kanał. Ma też aspekt gospodarczy, bo budowa nowej drogi wodnej może ożywić Elbląg i pozostałe miejscowości położone nad Zalewem Wiślanym. Jest jeszcze inny ważny kontekst, związany z ochroną środowiska. Chodzi bowiem o to, by nie doszło do naruszenia równowagi ekologicznej. Funkcjonuje tu przecież „Obszar Natura 2000 Zalew Wiślany i Mierzeja Wiślana” z licznymi rezerwatami. W regionie żyje 40 gatunków roślin objętych ochroną ścisłą, a między Sztutowem i Kątami Rybackimi znajduje się największa w Europie kolonia kormoranów (ok. 10 tys. par). Jest się tu również wiele siedlisk i stanowisk lęgowych ptactwa wodnego i migrującego.

 

Sowiecka blokada

Kiedy nasz sejm przyjął ustawę, natychmiast zaprotestowała Rosja. Jak podał portal Pravda.ru, gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Antonow oświadczył, że budowa kanału przyniesie poważne szkody dla ekologii zalewu „w efekcie wpływania do niego słonej wody”. To dość oryginalne stwierdzenie, bo przecież słona woda może już wpływać do Zalewu Wiślanego przez Cieśninę Pilawską. Cytowany przez rosyjskie radio Sputnik „ekspert ds. Bałtyku, zasłużony rosyjski ekolog, były deputowany Kaliningradzkiej Dumy Obwodowej Feliks Aleksiejew” twierdzi podobnie: skutki budowy kanału mogą być dramatyczne, a strona polska powinna uzgodnić całe przedsięwzięcie z władzami rosyjskimi.

Ogólne wrażenie, jakie wywołała u naszego wschodniego sąsiada polska decyzja, dość dobrze oddał portal EurAsia Daily, który stwierdził, iż jest to „najnowszy z pomysłów »co by jeszcze robić na złość Rosji?«”. Według tego portalu, polscy posłowie rozpatrywali sprawę w duchu „polityczne i emocjonalnie antyrosyjskim”.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 11 (597), 12 marca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 22 marca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły