23 maja
wtorek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odzyskiwanie Kasprowego

Ocena: 0
142

– Tatry powinny być miejscem spotkania dostępnym dla wszystkich Polaków – uważa starosta tatrzański Piotr Bąk

fot. arch. Piotra Bąka

Z Piotrem Bąkiem, starostą tatrzańskim, rozmawia Irena Świerdzewska

 

Czy kolejka na Kasprowy Wierch, sprzedana w 2013 r., wraca w polskie ręce?

To za dużo powiedziane, ale doszło do istotnej zmiany sytuacji. Trwa proces odzyskiwania kontroli nad nieruchomościami w rejonie Kasprowego Wierchu przez państwo polskie. Starosta pełni tu funkcję właściciela reprezentującego Skarb Państwa i ostatnio udało się poszerzyć zakres kontroli nad obszarem Kasprowego, a co za tym idzie, nad działalnością Polskich Kolei Linowych w Tatrach. Nie jest to ostatni etap naszych starań w tej kwestii.

 

Jak należy rozumieć poszerzenie zakresu kontroli nad kolejką?

Polskie Koleje Linowe działają na terenie od Krynicy do Międzybrodzia Żywieckiego, w Kościelisku, Szczawnicy, Zawoi i Zakopanem. Jednak Kasprowy Wierch jest kluczowym miejscem. Kiedy w 2013 r. PKP sprzedawało PKL, to sprzedane zostały akcje spółki. Natomiast w użytkowaniu przedsiębiorstwa pozostały nadal pewne aktywa PKP. Chodzi zwłaszcza o kopułę Kasprowego Wierchu, mówiąc w uproszczeniu – to wszystko, co jest powyżej górnej granicy lasu: Hale Goryczkową, Gąsienicową i Kasprową. Te tereny są współwłasnością Skarbu Państwa i PTTK. Ale znajdują się tam budynki, budowle i urządzenia wzniesione przed laty przez PKP i należące do PKP SA. Zgodnie z podpisaną 26 kwietnia umową, wszystkie te budynki, budowle i urządzenia, w sumie 17 obiektów, zostały przez PKP przekazane Skarbowi Państwa i PTTK. PKL pozostaną tylko jako operator, a każda umowa dzierżawy ma to do siebie, że się kiedyś kończy. Może być zmieniona, udoskonalona, wypowiedziana.

 

Co dla turystów oznacza poszerzenie kontroli Skarbu Państwa nad Kasprowym Wierchem?

W dłuższej perspektywie to lepsze funkcjonowanie kolejek na Kasprowym Wierchu. Kiedy prywatna spółka zagraniczna stała się właścicielem, ceny biletów wzrosły o kilkadziesiąt procent, a niektóre usługi nawet o 100 proc. My uważamy, że kolejki powinny być dostępne nie tylko dla najzamożniejszych, ale dla wszystkich, którzy kochają Tatry i narciarstwo. Kasprowy Wierch to ważny element promocji naszego regionu, a Podhale i Tatry powinny być miejscem spotkania dostępnym dla wszystkich Polaków. Inna kwestia to modernizacja kolejek. Kolej na Kasprowy Wierch i Kolej Gąsienicowa zostały przebudowane i unowocześnione jeszcze za czasów, gdy PKL był spółką państwową. Natomiast Kolej Goryczkowa, znajdująca się w najciekawszym narciarsko terenie, wciąż czeka na modernizację. PKL jako prywatna spółka przez cztery lata niewiele zdziałał w tej sprawie, mimo daleko idących deklaracji w momencie zakupu.

 

Zakopane w tym roku wspomina 20-lecie wizyty Jana Pawła II. Jak będziecie świętować?

Wielu uważa, że wizyta papieska była najważniejszym wydarzeniem w historii Zakopanego. Znalazła odzwierciedlenie w herbie miasta. Chociaż Zakopane w 1933 r. otrzymało prawa miejskie, nie miało herbu; został on przyjęty w dniu przyjazdu Jana Pawła II, 4 czerwca 1997 r. W herbie znajduje się sylwetka Giewontu z krzyżem i stylizowane klucze piotrowe. Rada Miasta postanowiła, że rocznica papieskiej wizyty będzie obchodzona jako Dni Zakopanego. Każdego roku mają wtedy miejsce wydarzenia religijne, odbywa się szereg imprez kulturalnych i sportowych. W tym roku będzie podobnie. Przed 20 laty, witając Ojca Świętego, złożyliśmy papieżowi „hołd górali”, a ówczesne deklaracje były i są wielkim zadaniem, wyzwaniem i zobowiązaniem nie tylko dla naszego pokolenia. Trzeba temu sprostać, rozliczyć się z obietnic i spojrzeć w przyszłość. W rocznicę pamiętnej Mszy Świętej u stóp Wielkiej Skoczni pod Krokwią w Zakopanem będzie obradować Konferencja Plenarna Episkopatu Polski.

 

Jak Zakopane wywiązuje się z obietnic w hołdzie Janowi Pawłowi II?

Nie jesteśmy w niczym ani lepsi, ani gorsi od mieszkańców innych regionów. W roku 1997 ze słowami hołdu utożsamiała się cała Polska. Staramy się z tamtych zobowiązań wywiązywać najlepiej, jak potrafimy. Choćby sprawa ochrony rodziny. Rada Miasta Zakopane poprzedniej i obecnej kadencji jako jedyny samorząd w Polsce zablokowała realizację tzw. ustawy o przemocy w rodzinie, pozwalającą odbierać rodzicom dzieci bez wyroku sądu, np. w rodzinach przeżywających trudności materialne. Radni nie ulegli naciskom, zastraszaniu i ówczesnemu wojewodzie, który groził rozwiązaniem rady. Jest jednak jeszcze bardzo dużo do zrobienia, na różnych polach. Z dzisiejszej perspektywy widać, że łatwo składać deklaracje o wierności, wytrwałości, gotowości do poświęcenia i ofiary, dużo trudniej je wypełniać. Dlatego trzeba stale robić rachunek sumienia. Chcemy, żeby obchody jubileuszu były dla nas nie tylko spotkaniem rocznicowym, ale by wynikało z niego przesłanie na przyszłość. Zgodnie z tym, co powiedział Jan Paweł II, kiedy odjeżdżał: Sursum corda – w górę serca!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły