22 listopada
piątek
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Morawiecki: Nie zamierzamy podnosić podatków

Ocena: 0
589

– Nie zamierzamy podnosić podatków, będziemy uszczelniać system, dzięki temu znajdzie się w gospodarce 40-50 mld zł – powiedział w poniedziałek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

fot. PAP/Jacek Turczyk

– Myślę, że będę miał dobrą wiadomość, że my zasadniczo nie patrzymy na podnoszenie podatków jako to źródło, gdzie ma się znaleźć 40 czy 50 mld – mówił wicepremier w Warszawie na konferencji "Ryzyka i Trendy 2017", zorganizowanej przez ośrodek Polityka Insight. Wskazał, że to właśnie uszczelnienie systemu podatkowego będzie źródłem dochodu państwa.

– Mafie VAT-owskie nie mogą hulać po Polsce jak wiatr po dzikim polu – podkreślił Morawiecki.

Jak wskazał, uzyskane w ten sposób pieniądze zostaną przekazane na m.in. program 500 plus czy Mieszkanie plus. – Będziemy starali się wielki transfer społeczny, 40 mld zł w tym roku i 50 mld zł w przyszłym, sfinansować w ogromnej części nie poprzez podniesienie podatków (...), tylko poprzez uszczelnienie systemu podatkowego – mówił. Powiedział, że w dotychczasowym systemie podatkowym nie było błędu, ale cały system był błędny, bowiem z roku na rok spadały wpływy z podatków.

Morawiecki mówił, jak rozwijać polską gospodarkę w czasach niepewności. Jego zdaniem tym mniejsza będzie niepewność, im mniejsze będą nierówności społeczne.

– Tym mniejsza będzie niepewność, im mniejsze będą nierówności społeczne (...) Nierówności w ramach poszczególnych krajów są niezwykle ważne dla utrzymania spójności stabilności gospodarczej, wysokiej jakości życia gospodarczego i prosperity całego społeczeństwa – tłumaczył.

Wskazał na trzy mechanizmy konieczne, aby poruszać się w świecie niepewności. Po pierwsze jest potrzebny "master plan" wytyczający branże przyszłości jak przemysł stoczniowy, czy motoryzacyjny i przewidujący rozwój zjawisk zachodzących w gospodarce np. elektromobilność, nacisk na edukację.

Morawiecki zaznaczył przy tym, że nie wierzy w dychotomię, którą karmiono nas przez wiele lat: centralne planowanie albo państwo jako nocny stróż.

Jako drugi element wicepremier wymienił spójność społeczną, albo solidarność społeczną, która nieśmiało przebija się do świadomości decydentów. – To odkrycie elit światowych ostatnich dwóch lat (...) kluczowe dla następnych 20 lat. Nie da się budować polityki gospodarczej w oderwaniu od społeczeństwa (...), bo to społeczeństwo bardzo szybko da o sobie znać – mówił. Wskazał, że statystyki są brutalne, np. w Stanach Zjednoczonych przez ostatnie 40 lat dochody realne 90 proc. nie wzrosły, dla co dziesięciotysięcznej osoby wzrosły o 600 proc., dla co tysięcznej osoby wzrosły o 300 proc., a dla 1 proc. obywateli wzrosły o 100 proc.

– To element budowy świadomości, która jest fundamentalnie ważna z punktu widzenia społeczeństwa – dodał. Według niego, w słabym państwie, którego rola jest ograniczona do nocnego stróża, większość społeczeństwa nie korzysta z owoców wzrostu gospodarczego.

Trzecim elementem koniecznym do poruszania się w warunkach niepewności jest – zdaniem Morawieckiego – "elastyczność". Chodzi o to, żeby umieć się adaptować i starać się przechodzić suchą nogą przez burzliwe czasy i unikać ekstremów. Według Morawieckiego, udało już się zredukować nierówności między krajami. Wskazał, że nastąpiło to m.in. dzięki rozwojowi Chin.

O gospodarce Chin mówił dziekan honorowy Krajowej Szkoły Rozwoju Uniwersytetu Pekińskiego prof. Justin Yifu Lin. Poinformował, że władze Chin założyły, że chińskie PKB podwoi się w latach 2010-2020. – Jednak jest wiele obaw o to, czy będą w stanie osiągnąć ten cel. Od 2010 r. wzrost gospodarczy Chin zmniejszał się co roku – powiedział Yifu Lin.

Wyjaśnił, że spowolnienie wzrostu dotknęło nie tylko Chiny, ale także inne duże gospodarki rozwijające się, zwracał też uwagę na problemy strukturalne i wewnętrzne gospodarki chińskiej, z którymi musi się ona uporać. Profesor zapewnił jednak, że Chiny mają duże możliwości inwestycyjne oraz niewykorzystany potencjał do inwestycji infrastrukturalnych związanych z postępującą urbanizacją, czy koniecznością ochrony środowiska.

– Chiny będą w stanie podwoić PKB do 2020 r. (...), będą nadal lokomotywą wzrostu dla całego świata – podkreślił. Pytany był też o odpowiedź Chin na ewentualne decyzje Stanów Zjednoczonych uderzające w import z Chin do tego kraju. – Mam nadzieję, że to się nie wydarzy – nie tylko ze względu na Chiny, ale także ze względu na Amerykanów – powiedział. Wyjaśnił, że z powodu importu z Chin w USA nie produkuje się już niektórych towarów. Jeżeli ich produkcja powróci do USA lub import będzie kontynuowany z innych krajów, to towary te będą na amerykańskim rynku droższe, co uderzy w konsumentów, których prezydent Donald Trump obiecywał chronić.

– Chiny, niezależnie od sytuacji zewnętrznej będą miały wiele możliwości do kontynuowania wzrostu w wysokości 6,7 proc. w następnych latach. Teraz są drugą pod względem wielkości gospodarką, (...) i niezależnie od polityki Donalda Trumpa wydaje mi się, że pozostaną kołem zamachowym globalnej gospodarki – dodał. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 listopada

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Dziś w Kościele:
+ piątek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie obowiązkowe św. Cecylii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Mch 4,36-37.52-59; Ps: 1 Krn 29,10b-12; Łk 19,45-48
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty




Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -