19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ks. Marek Kruszewski

Proboszcz parafii św. Patryka w Warszawie. Znany duszpasterz rodzin. Ceniony przez czytelników "Idziemy" gospodarz rubryki "Proszę księdza" (jego porady można znaleźć w tym miejscu). Prowadzi audycję "Anioły rodzinne" w Radiu Warszawa.


2019

Więcej
Msza Pojednania
2019-04-17 13:23

Msza Pojednania

W Wielki Czwartek w Rzymie była najpierw Msza Pojednania.

Dopiero potem krzyżma.

Rano przed katedrą stawali grzesznicy.

Grzesznicy w środę popielcową zostali obdarowani włosiennicą, obsypani popiołem, wyprowadzeni z kościoła jak Adam i Ewa  z raju.

W Wielki Czwartek stawali przed drzwiami kościelnymi.

W środku wierni modlili się za nich.

Wychodził biskup.

Brał jednego za rękę, ten następnego.

Tak trzymając się za ręce grzesznicy byli przez biskupa wprowadzani do kościoła.

Dziś znak pojednania rozpoczyna Wielki Czwartek w niektórych wspólnotach.

Panie Jezu, pojednaj Polaków w te dni.


Zdrada i wierność
2019-04-17 06:42

Wielka Środa.

Zdrada Judasza.

Zdrada Miłości.

Cios w Serce Jezusa.

Stworzenie zdradza Stwórcę.

Handel Miłością.

I obłuda: pocałunek, „prowadźcie Go ostrożnie”, przyjęcie ceny niewolnika.

Motywy Judasza:

  1. Chciwość, ale nie pieniądza
  2. Rozczarowanie, bo spodziewał się innego sukcesu i innej kariery.
  3. Chęć przypodobania się Sanhedrynowi, przyszłym zwycięzcom.

Naprzeciw tego wierność Jezusa.

Wierność Miłości Wiekuistej.

Wierność aż do końca.

Nieugięta wierność Miłosierdzia.

Wierność dla mnie, grzesznika.


Płonie Nasza Pani
2019-04-15 23:58

Płonie Notre Dame.

Dobrze, że choć koronę cierniową wynieśli.

Katedrę wznoszono przez 80 lat.

Spłonie przez dobę.

Ważna część kultury i historii Europy

Kolega skomentował: „po co Francuzom katedry i kościoły?”

Oczywiście katedry strasznie szkoda.

Lecz coś w tym komentarzu mojego kolegi niestety jest.

 Francuzi – poza małymi wyjątkami - stali się dla siebie bogami.

Kiedyś mieli tylu wspaniałych świętych i klasztorów.

Potrafię z głowy wymienić: Św. Genowefa z Paryża, św. Idzi, co wymodlił Krzywoustego, św. Ludwik król, Joanna dArc, św. Roch, tercjarz, św. Małgorzata Maria Alacoque, mądry i pobożny Franciszek Salezy, Joanna de Chantal, Katarzyna Labouré od cudownego medalika, niesamowity Wincenty a Paulo, Mała Tereska, proboszcz z Ars, św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, biedna Bernadetta Soubirous, Karol – mały brat, małżeństwo Martin…..

Jeszcze w XIX wieku adorowali oni Serce Jezusa.

Przynajmniej na mozaice.

W świątyni przebłagania, Bazylice Sacré-Cœur.

Teraz nikogo już chyba nikogo nie przepraszają.

Teraz – jak mi się wydaje - adorują siebie.

Ale dziś pierwszy raz w życiu – szkoda mi Francuzów.


Droga krzyżowa po ulicach Gocławia
2019-04-13 22:51

Oprócz EDK "Patryk" mieliśmy w piątek parafialną drogę krzyżową.

Szliśmy ulicami naszej parafii.

Przyszło naprawdę dużo osób i dołączali po drodze nowi.

Szczególną wdzięczność mam dla policji.

Zapewnili nam bezpieczne przejście i byli super sprawni.

Podziękowania mam też do braci z „Totus Tuus”, ministrantów, bielanek, harcerzy oraz Odnowy w Duchu Świętym, która przygotowała rozważania.

Oraz Pana Adama organisty.

Atmosfera tej drogi była zaskakująco skupiona.


O strajku
2019-04-13 22:22

Kolega zapytał mnie, co myślę o strajku nauczycieli?

Myślę, że na tym etapie, to taka wojna, z której wszyscy wychodzą przegrani.

Więc nie ma co takiej wojnie pomagać.

……..

Wcześniej czy później trzeba będzie jednak o nauczycieli zadbać.

Na historii Kościoła w WMSD uczyliśmy się, że edukacja to długofalowa inwestycja.

Także dla krajów.

Tak powstały Prusy i Niemcy.

Rozdrobnione landy, kasza interesów, sprzecznych i zagmatwanych.

Prusy zainwestowały w nauczycieli.

Upowszechnili szkoły.

Nauczyciele  umacniali niemiecki patriotyzm, siłę kraju.

Oni wykreowali późniejsze Bundesrepublik.

Żołnierze bili się z czasem za Niemcy, bo wiedzieli, co to Niemcy.

Wniosek: edukacja w naukę to z zasady interesująca inwestycja.

Problemy tkwią w szczegółach, nie tylko w liczbie 700 000 etatów.


Adoracja ran
2019-04-09 11:03

Rozważając swoje przykrości zawsze przesadzam.

Wyolbrzymiam je.

Użalam się nad sobą, jakbym był strasznie traktowany przez Boga.

Wprost adoruję swoje krzywdy.

A do adoracji jest Bóg.

Adoracja, której potrzebuję, to adoracja ran Jezusa.

Jak w pieśni wzorowanej na Piśmie:

„Ludu, mój ludu, cóżem Ci uczynił”.

Ty mi Jezu czynisz dobra.

Ja Ci czynię zło.


Wysiłek rekolekcji
2019-04-06 12:48

Rekolekcje wielkopostne odbyły się.

Księża Pallotyni podzielili się z nami swoim duchem.

Rekolekcje szkolne prowadził ks. Przemysław Krawiec.

Do dorosłych ks. Czesław Parzyszek.

Dodatkowo ks. Bartek z Rymcerzami zajął się oddzielnie najstarszymi klasami.

Ja zająłem się ostatniego dnia młodszymi klasami.

Pani Justyna poprowadziła scholę.

Wiele serca i pracy włożyli w rekolekcje nasi katecheci.

Młodzież i dzieci w kościele dobrze się zachowywali.

Pomogli obecni przy klasach nauczyciele.

Dobrym pomysłem naszej Dyrekcji Szkoły był podział na wiele grup.

Pierwszy raz odczułem jako proboszcz tak wyraźnie koszt duchowy tych rekolekcji.

Modliłem się za wszystkie grupy rekolekcyjne.

Znosiłem podczas rekolekcji silne pokusy nieczystości, zniechęcenia, smutku.

Ludzie mnie drażnili.

Czułem się jakby przygnieciony dodatkowymi kilogramami i strapieniami.

Wszystko to ustąpiło wraz z zakończeniem rekolekcji.


W tempie
2019-04-04 23:31

Wczoraj 9 Mszy świętych, w tym pięć śpiewanych i skakanych przeze mnie.

W międzyczasie warsztat, zadbanie o pracowników, spowiedników, rekolekcjonistę.

Dzisiaj rano od 7.30 fachowcy, potem miałem pogrzeb, potem zajęcia w seminarium, potem targi książki, potem kancelaria, potem Msza święta, potem prowadziłem kurs przedślubny, potem adoracja, potem audycja w Radio.

A na koniec o 23.00 zamykanie pootwieranych furtek, drzwi, wyłączanie świateł w kancelarii.

Wszystko w tempie.

Dlaczego tak?

Bo świeckiemu pracownikowi nie mogę zlecić, żeby pracował aż tyle godzin.

Wikariusze i tak pracują na dwa etaty.

Dodatkowo „zarabiają” za godzinę dużo mniej niż jacykolwiek pracownicy świeccy.

Więc ostatecznie głupio od nich wymagać kilkunastu godzin pracy dziennie.

Choć często sami z siebie ogarniają różne tematy.

Mają poczucie obowiązku.

Jutro pierwszy piątek.

Mam spowiedź, chorych i kilka ważnych spotkań.

Nie czuję się jednak „męczennikiem”.

Raczej w dużym stopniu zagospodarowane są moje siły.

Mam takie poczucie, że nie marnuję czasu.

Że teraz powinienem pracować więcej, żeby z czasem było lżej.


Archiwum bloga



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -